Jak wyleczyłem pacjentkę z Celiakii

Ostatni trafiła do mnie pacjentka z bólem szyi. W wywiadzie podała, ze choruje na Celiakię. Choroba została zdiagnozowana po objawach (głównie wzdęcia i ból brzucha) przez lekarza pierwszego kontaktu. Lekarz zalecił dietę bezglutenową, która częściowo złagodziła objawy.

Zrobiłem pacjentce terapię i umówiłem ją na wizytę kontrolną po tygodniu. Objawy brzuszne prawie całkowicie ustąpiły ( szyja oczywiście też przestała dokuczać) więc umówiłem Panią z naszą dietetyczką Kasią Gedigą ( zbilansowanie diety eliminacyjnej jest bardzo trudne i nie powinno się jej układać samemu).
Właśnie widziałem się z pacjentką po kolejnych 6 tygodniach. Objawów brzusznych nie ma. Zboże znowu w jadłospisie. Pełnia szczęścia.

Czy wyleczyłem Panią z Celiakii? NIE!!! Celiakii nigdy nie miała. Aby wiarygodnie stwierdzić tę chorobę należy przede wszystkim jeść produkty zawierające gluten! Już po dwóch tygodniach stosowania diety bezglutenowej będzie problem z wykonaniem badań w kierunku celiakii, nie uzyskamy wiarygodnych wyników badań serologicznych, będących początkiem diagnostyki. W zależności od wyników, diagnozę należy jeszcze potwierdzić biopsją jelita. Wyjściem jest również badanie genetyczne. Wtedy dieta bezglutenowa pozostaje bez wpływu. Objawy celiakii są wieloukładowe i wielonarządowe, często niespecyficzne i identyczne jak wiele innych zaburzeń , dysfunkcji, chorób. Jeśli podejrzewamy tę chorobę, nie działajmy na własną rękę, tylko poddajmy się diagnozie. Być może dieta bezglutenowa nie będzie konieczna. Osobnym tematem jest alergia i nietolerancja glutenu. W opisywanej sytuacji Pacjentka doświadczała objawów o zupełnie innym podłożu. Ja po prostu rozwiązałem jej funkcjonalne problemy z trawieniem, które moim zdaniem były wywołane wcześniejszymi eksperymentami z dietą.