Kinesiology taping

Kto i kiedy to wymyślił?

 

 

Twórcą metody jest dr Kenzo Kase z Japonii, który w połowie lat 80-tych XX wieku opatentował technologię produkcji taśm oraz opisał sposoby aplikowania plastrów na skórze. Od tamtej pory dr Kase nieustannie rozwija swoja metodę, uczy jej i szkoli nauczycieli na całym świecie. Kilkakrotnie odwiedził też Polskę. Pierwszym Polskim instruktorem jest prof. Zbigniew Śliwinski.

 

 

Co to jest i jak to działa?

 

 

Plaster Kinesio jest parametrami zbliżony do ludzkiej skóry. Wbrew częstym opiniom nie jest nasączony żadnymi substancjami chemicznymi (nie rozgrzewa ani nie przekazuje przez skórę leków przeciwbólowych). Plaster dzięki specjalnie utkanym włóknom, które go tworzą, oraz dzięki wyjątkowemu sposobowi rozłożenia kleju rozciąga się wyłącznie na długość. Właśnie rozciąganie jest kluczowe dla działania taśmy. W zależności od siły rozciągnięcia plaster może powodować rozluźnienie lub pobudzenie mięśnia do pracy (niektóre aplikacje stymulujące są tak silne, że nie wolno ich stosować na zawodach sportowych, gdyż byłaby to forma dopingu).

 

Odpowiednio przyklejony może spowodować zwiększenie przestrzeni międzykomórkowych, ułatwiając odpływ krwi, a tym samym działać przeciwobrzękowo, jak również wspomagać drenaż limfatyczny danej okolicy. Plaster znajduje też zastosowanie przy stabilizacji skręconych lub nadwyrężonych stawów. W połączeniu z odpowiednio dobraną terapią manualną Kinesiotaping fantastycznie sprawdza się w terapii bólu kobiet ciężarnych. Znany jest szereg aplikacji, które wspomagają często nadwyrężoną okolicę krzyża, pleców, a także pomagają niwelować narastające napięcie skóry okolicy brzucha. Warto wspomnieć  również o zastosowaniu plastrów w terapii porażenia nerwu twarzowego. Wiosna i lato to czas, kiedy często narażeni jesteśmy na przeciągi, na niespodziewane podmuchy powietrza, które niestety mogą spowodować porażenie nerwu twarzowego: niedomykanie się powieki, opadniecie kącika ust, maskowaty wyraz twarzy – wszystko to dotyczy jednej strony twarzy. Przy tym schorzeniu główną formą terapii są ćwiczenia z  fizjoterapeutą, ale plastry kinesio fantastycznie wspomagają efekt po terapii, jak również pomagają pacjentowi w ćwiczeniach domowych.

 

Plaster jest wodoodporny, więc można się z nim myć i przepuszcza powietrze, dzięki czemu skóra pod nim się nie odparza. Klej jest hipoalergiczny, więc nie powinien wywoływać żadnych reakcji skórnych. Dla osób o bardzo wrażliwej skórze i dzieci stworzono wersję plastrów BABY. Ogromną zaleta plastra jest to, że działa 24 godziny na dobę, nawet przez 5 dni po założeniu.

 

 

Kto może naklejać plastry?

 

 

Teoretycznie plaster może przykleić każdy, jednak ze względu na to, że to nie sam plaster, ale sposób jego przyklejenia ma kluczowe znaczenie terapeutyczne, powinien to robić fizjoterapeuta po odpowiednim kursie. Wykonanie prawidłowej aplikacji wymaga nie tylko umiejętności technicznych,  wiedzy z dziedziny anatomii, ale również umiejętności diagnozowania. Dlatego właśnie powinniśmy zdawać sobie sprawę, że każda aplikacja poprzedzona powinna być  badaniem, oceną układu mięśniowo-powięziowego lub zabiegiem terapeutycznym gdyż kinesiotaping nie jest samodzielną metodą terapeutyczną, ale uzupełnieniem zabiegu manualnego.

 

Kinesiology taping jest dobrze akceptowany przez pacjentów, efekt jest odczuwalny już po założeniu aplikacji i utrzymuje się po jej ściągnięciu, oddziaływanie plastra nie kończy się z końcem terapii i, co bardzo istotne, nie wyklucza normalnego funkcjonowania na co dzień. Osoby, które prowadzą aktywny tryb życia, korzystają z basenu czy zajęć  fitness, nie są w żaden sposób ograniczone przez plaster, który został na ciele po spotkaniu z fizjoterapeutą.

 

Plastry dostępne są w różnorakich kolorach, takich jak: niebieski, różowy, zielony, pomarańczowy, czarny, ale także często wykorzystywany w terapii  kolor cielisty. Na pierwszy rzut oka nie jest to istotna sprawa, ale nie dla każdego  aktywnego zawodowo pacjenta kolor plastra pozostaje bez znaczenia, tym bardziej jeśli wchodzi w grę aplikacja na widocznej części ciała (np. okolica policzka czy oka przy porażeniu nerwu twarzowego). Kolory natomiast bardzo dobrze sprawdzają się w terapii dzieci. Wszyscy doskonale wiemy, że nasi młodzi pacjenci mają często wiele obaw przed spotkaniem  z pediatrą, dentystą czy fizjoterapeutą. Kolorowe plastry, które zostają po zabiegu czy po ćwiczeniach z rehabilitantem, mogą być nagrodą przyciągającą niechętnych milusińskich, jak również sprawiać, że dzieci przychylniej spojrzą na kolejne takie spotkania;-)